Paczki do pobrania:
linux-rtl8187se-modules-04coffee@2.6.27.10.13.deb (Intrepid)
linux-rtl8187se-modules-1023@2.6.27.10.13.deb (Intrepid)
Changelog:
- aktualizacje skryptów postinstall i preremoval; nie powinny
teraz rzucać żadnymi błędami
Przygotowane paczki do pobrania:
linux-rtl8187se-modules-04coffee@2.6.27.8.12.deb (Intrepid)
linux-rtl8187se-modules-1023@2.6.27.8.12.deb (Intrepid)
Przygotowane paczki do pobrania:
linux-rtl8187se-modules-04coffee@2.6.24.19.21.deb (Hardy)
linux-rtl8187se-modules-04coffee@2.6.27.7.11.deb (Intrepid)
linux-rtl8187se-modules-1023@2.6.27.7.11.deb (Intrepid)
Instalacja: otwórz terminal i wpisz: sudo dpkg -i linux-rtl8187se-modules-04coffee@2.6.24.19.21.deb
Jakoś tak się ostatnio składało, że przeglądając sieć trafiałem na wiele materiałów z gatunków nazywanych przez różnych znawców ezoteryką, parapsychologią itd. a przez ludzi nie pozbawionych zdrowego rozsądku znanych pod zbiorczą nazwą "stek bzdur". Materiały tego rodzaju w tajemniczy sposób zagościły na różnego rodzaju serwisach newsowych, Wykopie, a nawet na stronie ogólnopolskiej gazety codziennej, czyli Dziennika. To ostatnie objawienie natchnęło mnie do napisania tego tekstu (o czym dalej).
Czytając o tym, że 14 października na niebie pojawi się UFO z jakiejś tam federacji poczułem wewnętrzny głos, który mówił mi "Bzdura! UFO na pewno nie przyleci 14 października". Głos ten dochodził jakby z mojego wnętrza i szeptał jakby z tyłu głowy. Nie do końca dowierzałem wtedy temu głosowi, bo przecież każdy by chciał, żeby przylecieli kosmici, bo tu u nas wieje nudą. Wyobraźcie sobie zatem jakie było moje zdziwienie, gdy 14 października UFO rzeczywiście nie przyleciało!!! Cały ten dzień nerwowo przeglądałem wszystkie światowe serwisy informacyjne w poszukiwaniu choćby drobnej wzmianki o wielkim spodku wiszącym nad jakimś miastem. Niestety, poza lądowaniem UFO na YouTube nic nie znalazłem. Kiedy wybiła północ poczułem się zaniepokojony, że wspomniany tajemniczy głos miał rację, ale stwierdziłem, że to może z powodu różnic czasowych kosmici jeszcze nie przylecieli (jak się jest z kosmosu i przeleciało się masę lat świetlnych w super nowoczesnym spodku, to można tych wszystkich niuansów związanych ze strefami czasowymi nie zrozumieć, prawda?). Niestety - kilkanaście godzin później sytuacja pozostawała bez zmian. Powoli docierało do mnie, że głos szepczący w mojej głowie miał rację. Nagle do mnie trafiło! Jestem jasnowidzem! Nie ma przecież innego sensownego wyjaśnienia, prawda? Wszyscy mówili, że UFO przyleci, a jednak nie przyleciało. No to skąd to skąd ten głos to wiedział? No skąd?
Od tamtej pory minęło już kilka dni w czasie których ochłonąłem i pogodziłem się z tym, że spadło na mnie to brzemię losu ("With great power comes great responsibility"). Stwierdziłem, że musze ujawnić się światu. I oto nadarzyła się okazja! Na stronie Dziennika znalazłem artykuł o jasnowidzu, któremu udało się przewidzieć krach. Mało tego! To nie koniec jego dokonań, ponieważ, jak można wyczytać w artykule, przewidział on również, że w listopadzie wybuchnie wojna światowa, która zacznie się od Iranu. Czytając te słowa, mój głos, zmysł jasnowidzenia szepnął mi "Wojna światowa w listopadzie nie wybuchnie.". Nauczony doświadczeniem tym razem postanowiłem uwierzyć temu cichemu szeptowi i przy okazji zdetronizować gorszego ode mnie jasnowidza!
Zatem wszem i wobec wyzywam na pojedynek Pana Krzysztofa Jackowskiego na wielką bitwę jasnowidzów! Jego widzenie kontra moje. On widzi, że wojna wybuchnie, mój głos mówi mi, że nie wybuchnie. Zwycięzca bierze wszystko! Jeżeli wygram liczę na oficjalne uznanie mnie za lepszego jasnowidza od niego. Oczywiście jeżeli on wygra ja uznam, że to on jest lepszy.
Bitwa trwa! Do usłyszenia w grudniu.
