Boska Strona
BOSKA STRONA
boska fotka 1 boska fotka 2 boska fotka 3
patyczak
Jestem za
IPv6, OLPC (One Laptop Per Child), ODF, społeczeństwem obywatelskim
Jestem przeciw
DRM, OOXML, zasiłkom, postawom roszczeniowym
RTL8187SE dla kernela 2.6.27.10
11 listopada 2008
Dzień po ukazaniu się nowego jądra dla Intrepida paczki gotowe:].

Paczki do pobrania:
linux-rtl8187se-modules-04coffee@2.6.27.10.13.deb (Intrepid)
linux-rtl8187se-modules-1023@2.6.27.10.13.deb (Intrepid)

Changelog:
- aktualizacje skryptów postinstall i preremoval; nie powinny teraz rzucać żadnymi błędami

RTL8187SE - nowe paczki
11 listopada 2008
Poniżej linki do paczek ze sterownikami zbudowanymi dla najnowszego jądra Ubuntu 8.10

Przygotowane paczki do pobrania:
linux-rtl8187se-modules-04coffee@2.6.27.8.12.deb (Intrepid)
linux-rtl8187se-modules-1023@2.6.27.8.12.deb (Intrepid)

Paczki dla Ubuntu ze sterownikami do RTL8187SE
30 październik 2008
Dla wszystkich posiadaczy komputerów MSI Wind, którzy mają problemy z uruchomieniem pod Ubuntu 8.04.1 bezprzewodowej karty sieciowej RTL8187SE (znajdującejsię w większości modeli Winda) przygotowałem paczki z przetestowanymi i działającymi sterownikami. Przed zainstalowaniem polecam uaktualnić system, ponieważ poniższa paczka zbudowana została dla najnowszego jądra (2.6.24.19-21.43)

Przygotowane paczki do pobrania:
linux-rtl8187se-modules-04coffee@2.6.24.19.21.deb (Hardy)
linux-rtl8187se-modules-04coffee@2.6.27.7.11.deb (Intrepid)
linux-rtl8187se-modules-1023@2.6.27.7.11.deb (Intrepid)

Instalacja: otwórz terminal i wpisz: sudo dpkg -i linux-rtl8187se-modules-04coffee@2.6.24.19.21.deb

Kto wygra wojnę jasnowidzów?
20 października 2008

Jakoś tak się ostatnio składało, że przeglądając sieć trafiałem na wiele materiałów z gatunków nazywanych przez różnych znawców ezoteryką, parapsychologią itd. a przez ludzi nie pozbawionych zdrowego rozsądku znanych pod zbiorczą nazwą "stek bzdur". Materiały tego rodzaju w tajemniczy sposób zagościły na różnego rodzaju serwisach newsowych, Wykopie, a nawet na stronie ogólnopolskiej gazety codziennej, czyli Dziennika. To ostatnie objawienie natchnęło mnie do napisania tego tekstu (o czym dalej).

Czytając o tym, że 14 października na niebie pojawi się UFO z jakiejś tam federacji poczułem wewnętrzny głos, który mówił mi "Bzdura! UFO na pewno nie przyleci 14 października". Głos ten dochodził jakby z mojego wnętrza i szeptał jakby z tyłu głowy. Nie do końca dowierzałem wtedy temu głosowi, bo przecież każdy by chciał, żeby przylecieli kosmici, bo tu u nas wieje nudą. Wyobraźcie sobie zatem jakie było moje zdziwienie, gdy 14 października UFO rzeczywiście nie przyleciało!!! Cały ten dzień nerwowo przeglądałem wszystkie światowe serwisy informacyjne w poszukiwaniu choćby drobnej wzmianki o wielkim spodku wiszącym nad jakimś miastem. Niestety, poza lądowaniem UFO na YouTube nic nie znalazłem. Kiedy wybiła północ poczułem się zaniepokojony, że wspomniany tajemniczy głos miał rację, ale stwierdziłem, że to może z powodu różnic czasowych kosmici jeszcze nie przylecieli (jak się jest z kosmosu i przeleciało się masę lat świetlnych w super nowoczesnym spodku, to można tych wszystkich niuansów związanych ze strefami czasowymi nie zrozumieć, prawda?). Niestety - kilkanaście godzin później sytuacja pozostawała bez zmian. Powoli docierało do mnie, że głos szepczący w mojej głowie miał rację. Nagle do mnie trafiło! Jestem jasnowidzem! Nie ma przecież innego sensownego wyjaśnienia, prawda? Wszyscy mówili, że UFO przyleci, a jednak nie przyleciało. No to skąd to skąd ten głos to wiedział? No skąd?

Od tamtej pory minęło już kilka dni w czasie których ochłonąłem i pogodziłem się z tym, że spadło na mnie to brzemię losu ("With great power comes great responsibility"). Stwierdziłem, że musze ujawnić się światu. I oto nadarzyła się okazja! Na stronie Dziennika znalazłem artykuł o jasnowidzu, któremu udało się przewidzieć krach. Mało tego! To nie koniec jego dokonań, ponieważ, jak można wyczytać w artykule, przewidział on również, że w listopadzie wybuchnie wojna światowa, która zacznie się od Iranu. Czytając te słowa, mój głos, zmysł jasnowidzenia szepnął mi "Wojna światowa w listopadzie nie wybuchnie.". Nauczony doświadczeniem tym razem postanowiłem uwierzyć temu cichemu szeptowi i przy okazji zdetronizować gorszego ode mnie jasnowidza!

Zatem wszem i wobec wyzywam na pojedynek Pana Krzysztofa Jackowskiego na wielką bitwę jasnowidzów! Jego widzenie kontra moje. On widzi, że wojna wybuchnie, mój głos mówi mi, że nie wybuchnie. Zwycięzca bierze wszystko! Jeżeli wygram liczę na oficjalne uznanie mnie za lepszego jasnowidza od niego. Oczywiście jeżeli on wygra ja uznam, że to on jest lepszy.

Bitwa trwa! Do usłyszenia w grudniu.
Integracja obsługi archiwów w Dolphin 4.1
08 czerwca 2008
Na wypadek, gdyby ktoś z was, podobnie jak ja, się zastanawiał, gdzie się podziała obsługa archiwów (zip, tar.gz itd.) w nowym Dolphinie (KDE 4.1 Beta): teraz, z niezrozumiałych dla mnie względów, obsługa ta stała się opcjonalna i jest domyślnie wyłączona. Żeby ją przywrócić należy wejść w konfigurację, zakładkę "General" i zaznaczyć "Browse through archives".
Dlaczego Kubuntu jest lepsze?
01 kwietnia 2008
Dlatego, że taki jest efekt dzisiejszej aktualizacji (01.04) wersji beta Hardy Haron (8.04): Jeżeli nie jest to oczywiste: to co widzicie to dzisiejszy *domyślny* ekran logowania. Gratulacje! Uśmiałem się.
Migracja Ubuntu
16 marca 2008
Ostatnio przyszło mi wykonać dwie, dość podobne do siebie operacje. W pierwszym przypadku musiałem przenieść twardy dysk z zainstalowanym Kubuntu 7.04 z jednego komputera na drugi. W drugim chodziło o przenoszenie Kubuntu (tym razem 8.04 Alpha ileś tam) z jednego dysku na drugi w tym samym komputerze, a mówiąc prościej o wymianie jednego dysku na drugi, większy.
Pierwszy przypadek zaskoczył mnie całkowicie pozytywnie. Byłem przygotowany na sporo problemów: nie działający obraz initrd, problemy ze sprzętem, masę większych i mniejszych rzeczy do skonfigurowania. Tymczasem po przekręceniu dysku, zamianie zworek (w docelowej maszynie znajdował się już jeden dysk) i włączeniu zasilania wszystko wstało jak gdyby nigdy nic. Wszystko działa, zero konfiguracji, pracy i zabawy. Cóż: jestem pod wrażeniem. Jako ciekawostkę dodam, że po przełożeniu do tej maszyny także karty sieciowej ze starej skrzynki, uruchomienie zainstalowanego na drugim dysku Windowsa XP skończyło się radosnym komunikatem o tym, że zainstalowana kopia jest piracka. Bez komentarza.
Drugi przypadek był trochę mniej optymistyczny. Układ partycji na moim starym dysku wyglądał następująco: sda1 - swap, sda2- /, sda3 - /home, sda4 - na drugi system (Kubuntu 7.04 - na wypadek, gdyby na 8.04 Alpha coś nie działało). Na nowym dysku utworzyłem analogiczny układ z tą różnicą, że każda z partycji była większa. Wydawać by się mogło, że powinno wystarczyć zainstalowanie GRUB-a w MBR dysku i tyle. Niestety nie było tak różowo jak w poprzednim przypadku. W K/Ubuntu przyjęto identyfikowanie partycji dysków za pomocą ich unikalnych identyfikatorów, tzw. UUID-ów. Być może ma to jakieś zalety, których nie jestem świadom, ale w moim przypadku jest to tylko źródło problemów. Po pierwsze trzeba było poprawić większość wpisów w "/etc/fstab", bo oczywiście UUID-y na nowym dysku są inne niż na starym. W tym celu dla każdej partycji musiałem wywołać: sudo vol_id -u /dev/sdaX gdzie "X" to numer partycji. Potem analogiczne poprawki w "/boot/grub/menu.lst". Niestety, to ciągle nie wystarczy. Po tych zmianach system już spokojnie wstawał, ale niestety nie działała hibernacja, a splash screen pojawiał się tylko przez chwilę przy ładowaniu systemu. Tutaj rozpoczęło się polowanie: find /etc/ -exec grep -H UUID \{\} \; W ten sposób znalazłem winowajcę - plik "/etc/initramfs-tools/conf.d/resume". Teraz wystarczyło już tylko zamienić UUID starego swapa na UUID nowego i wygenerować nowy initrd.img idąc po najmniejszej linii oporu: sudo dpkg-reconfigure linux-image-2.6.24-12-386 Voila!
BC Tango 0.7 wydane!
08 stycznia 2008
Stało się. Nowe wydanie standardowo znajdziecie w dziale Do pobrania. Changelog w archiwum z ikonami, albo na stronie KDE-Look
Nowsze Starsze
(c)2006-2009, wszelkie prawa, w tym prawo do oglądania strony, zastrzeżone. Nieautoryzowane przeglądanie, dodawanie strony do zakładek itp., karane będzie chłostą.
Wszelkie podobieństwo rzeczywistych osób i miejsc do tych przedstawionych na stronie jest przypadkowe.
Podczas tworzenia strony ucierpiały trzy wielbłądy, jeden łoś i dwie kaczki.