Boski Strona
BOSKA STRONA
boska fotka 1 boska fotka 2 boska fotka 3
patyczak
Jestem za
IPv6, OLPC (One Laptop Per Child), ODF, społeczeństwem obywatelskim
Jestem przeciw
DRM, OOXML, zasiłkom, postawom roszczeniowym
Integracja obsługi archiwów w Dolphin 4.1
08 czerwca 2008
Na wypadek, gdyby ktoś z was, podobnie jak ja, się zastanawiał, gdzie się podziała obsługa archiwów (zip, tar.gz itd.) w nowym Dolphinie (KDE 4.1 Beta): teraz, z niezrozumiałych dla mnie względów, obsługa ta stała się opcjonalna i jest domyślnie wyłączona. Żeby ją przywrócić należy wejść w konfigurację, zakładkę "General" i zaznaczyć "Browse through archives".
Dlaczego Kubuntu jest lepsze?
01 kwietnia 2008
Dlatego, że taki jest efekt dzisiejszej aktualizacji (01.04) wersji beta Hardy Haron (8.04): Jeżeli nie jest to oczywiste: to co widzicie to dzisiejszy *domyślny* ekran logowania. Gratulacje! Uśmiałem się.
Migracja Ubuntu
16 marca 2008
Ostatnio przyszło mi wykonać dwie, dość podobne do siebie operację. W pierwszym przypadku przyszło mi przenosić twardy dysk z zainstalowanym Kubuntu 7.04 z jednego komputera na drugi. W drugim przypadku chodziło o przenoszenie Kubuntu (tym razem 8.04 Alpha ileś tam) z jednego dysku na drugi w tym samym komputerze, a mówiąc prościej o wymianie jednego dysku na drugi, większy.
Pierwszy przypadek zaskoczył mnie całkowicie pozytywnie. Byłem przygotowany na sporo problemów: nie działający obraz initrd, problemy ze sprzętem, masę większych i mniejszych rzeczy do skonfigurowania. Tymczasem po przekręceniu dysku, zamianie zworek (w docelowej maszynie znajdował się już jeden dysk) i włączeniu zasilania wszystko wstało jak gdyby nigdy nic. Wszystko działa, zero konfiguracji, pracy i zabawy. Cóż: jestem pod wrażeniem. Jako ciekawostke dodam, że po przełożeniu do tej maszyny także karty sieciowej ze starej skrzynki, uruchomienie zainstalowanego na drugim dysku Windowsa XP skończyło się radosnym komunikatem o tym, że zainstalowana kopia jest piracka. Bez komentarza.
Drugi przypadek był trochę mniej optymistyczny. Układ partycji na moim starym dysku wyglądał następująco: sda1 - swap, sda2- /, sda3 - /home, sda4 - na drugi system (Kubuntu 7.04 - na wypadek, gdyby na 8.04 Alpha coś nie działało). Na nowym dysku utworzyłem analogiczny układ z tą różnicą, że każda z partycji była większa. Wydawać by się mogło, że powinno wystarczyć zainstalowanie GRUB-a w MBR dysku i tyle. Niestety nie było tak różowo jak w poprzednim przypadku. W K/Ubuntu przyjęto identyfikowanie partycji dysków za pomocą ich unikalnych identyfikatorów, tzw. UUID-ów. Być może ma to jakieś zalety, których nie jestem świadom, ale w moim przypadku jest to tylko źródło problemów. Po pierwsze trzeba było poprawić większość wpisów w "/etc/fstab", bo oczywiście UUID-y na nowym dysku są inne niż na starym. W tym celu dla każdej partycji musiałem wywołać: sudo vol_id -u /dev/sdaX gdzie "X" to numer partycji. Potem analogiczne poprawki w "/boot/grub/menu.lst". Niestety, to ciągle nie wystarczy. Po tych zmianach system już spokojnie wstawał, ale niestety nie działała hibernacja, a splash screen pojawiał się tylko przez chwilę przy ładowaniu systemu. Tutaj rozpoczęło się polowanie: find /etc/ -exec grep -H UUID \{\} \; W ten sposób znalazłem winowajcę - plik "/etc/initramfs-tools/conf.d/resume". Teraz wystarczyło już tylko zamienić UUID starego swapa na UUID nowego i wygenerować nowy initrd.img idąc po najmniejszej linii oporu: sudo dpkg-reconfigure linux-image-2.6.24-12-386 Voila!
BC Tango 0.7 wydane!
08 stycznia 2008
Stało się. Nowe wydanie standardowo znajdziecie w dziale Do pobrania. Changelog w archiwum z ikonami, albo na stronie KDE-Look
BC Tango Psi Roster
30 grudnia 2007
Już jest, temat dzięki któremu, Psi nie będzie dłużej wyglądało, jak brzydkie kaczątko przy reszcie środowiska z ładnymi, ostrymi ikonkami w stylu Tango. Więcej w przebudowanym dziale pobierz.
BC Tango Psi Roster
Mobuzz TV: Daily Buzz, czyli co w sieci piszczy
23 grudnia 2007
Kilka dni temu natknąłem się w sieci na bardzo fajny program telewizyjny (internetowy?) albo jak kto woli vodcast traktujący o sieciowych nowinkach. Mowa o Mobuzz TV: Daily Buzz. Fantastyczna prowadząca i w miarę ciekawy dobór tematów (jak na program dla szerokiego grona odbiorców) wygrało moje zainteresowanie (i 5 minut z mojego dnia). Polecam! A dla leniwych, którzy mają słabe łącze (jak ja), prosty skrypt do ściągania najnowszych odcinków: #!/bin/bash
DOWNLOADDIR="~ /Download"
FILENAME="uk_mag_`date +%d%m%y`.wmv"
TYPE="wmv"

if [ "$1" = "-hd" ]; then #wersja HD
   TYPE="720p"
   FILENAME="uk_mag_`date +%d%m%y`.m4v"
fi

cd "$DOWNLOADDIR" &&\
if [ ! -f "$FILENAME" ]; then
   wget http://video.mobuzz.tv/uk/"$TYPE"/"$FILENAME"
fi
i prosty wpis do crona: 14 17 * * 1-5 /sciezka/do/skryptu/nazwaskryptu
Guidance Power Manager w stylu Tango
23 listopada 2007
Tak się prezentują ikony dla Guidance Power Managera (domyślny menadżer zasilania w Kubuntu):
Guidance Tangoified!
Pobierz guidance_bctango.tar.gz
Instalacja: Należy rozpakować zawartość archiwum do: ~/.kde/share/apps/ i zrestartować Guidance'a.
Święta tuż, tuż!
16 listopada 2007
Przynajmniej takie można odnieść wrażenie spoglądając w witryny sklepowe. Rozumiem, że dla handlowców, to najlepszy okres, z mega obrotami, ale mimo wszystko mam czasami ochotę wziąć choinkę, którą wystawili (im większa tym lepsza), włożyć im ją w miejsce w którym kończą się plecy, pokazać kalendarz i krzyknąć: "Jest 16 listopdada! LISTOPADA!"
Kanada już "odkryła Amerykę"
13 listopada
Cytując za Computerworld: "(...) na początku listopada opublikowano raport opracowany na zlecenie Ministra Przemysłu Kanady, dotyczący wpływu sieci P2P i pobierania muzyki z Internetu na sprzedaż płyt CD. Wynika z niego, iż - w skali całego społeczeństwa - P2P nie ma wpływu na poziom sprzedaży kompaktów, natomiast jeśli brać pod uwagę grupę internautów korzystających z P2P, to użytkownicy ci kupują tym więcej płyt, im więcej pobierają muzyki z Sieci." Rząd Kanady już zrozumiał, to co dla wielu Internautów jest oczywiste od dawna. Ciekawe kiedy nasz kraj "odkryje Amerykę"? Niestety póki co, mafijne lobby ma się dobrze.
Wine w stylu Tango
01 listopada 2007
Zmęczony obskurną, rozmazaną ikoną tkwiącą w menu KDE, która drażniła moje poczucie estetyki, postanowiłem...a zresztą. Co się będę produkował? Oto ikony, znajdą się w nadchodzącym wydaniu BC Tango KDE:
Wine Tangoified!
"Darmowe" oprogramowanie (problemy z Oracle 10g XE)
17 października 2007
Oprogramowanie każdego typu (własnościowe, Wolne itd.) ma jedną wspólną cechę - prawie nigdy nie jest za darmo, choć zazwyczaj tzw. zwykły użytkownik nie jest tym, który ponosi koszty. Oprogramowanie jest darmowe tylko w jednym jedynym przypadku: gdy twój czas nie ma dla ciebie żadnej wartości.
Ostatnio przyszło mi zaopatrzyć się w rzekomo darmową (dla moich studenckich zastosowań) wersję bazy danych Oracle 10g XE. Pierwszą ratę za to oprogramowanie zapłaciłem w postaci konieczności rejestracji na stronie i podanie zaskakująco szczegółowych informacji. Drugą ratę uiściłem chwilę później, gdy zobaczyłem ile zajmuje paczka z oprogramowaniem (~250MB), a żeby było trochę taniej połączyłem ją od razu z ratą trzecią (wygospodarowanie ponad 0,5GB przestrzeni na dysku na instalację bazy). Czwarta rata była dość bolesna z uwagi na moje żałosne łącze internetowe. Na szczęście dzisiejsze systemy operacyjne mają to do siebie, że potrafią robić więcej niż jedną rzecz na raz, więc znaczną część tej oszałamiającej kwoty (dobre kilka godzin) mogłem wydać na coś innego (także na przyjemniejsze rzeczy niż siedzenie przed komputerem). Następnego dnia (patrz "dobre kilka godzin") zapłaciłem V ratę doinstalowując jakiś malutki programik wymagany przez bazę i samą, niestety już nie malutką, bazę. Niestety nie wiedziałem, że to transakcja wiązana i, że zanim zapłacę V ratę muszę się rozliczyć z raty VI, czyli powiększyć pamięć wymiany do 1GB. Niestety moja partycja swap miała tylko 512MB, więc drugą połowę musiałem utworzyć w postaci pliku (kolejne 0.5GB w plecy): #touch /swapfile
#dd if=/dev/zero of=/swapfile bs=1024 count=`(expr 512 \* 1024)`
#mkswap /swapfile
#swapon /swapfile
#echo "/swapfile    none     swap    sw     0    0" >> /etc/fstab
VII rata była dosyć przyjemna, ponieważ zawsze lubiłem konfigurowanie różnych rzeczy (ot takie moje małe zboczenie): #/etc/init.d/oracle-xe configure Konfigurator radośnie poinformował mnie, że wszystko jest OK, więc na zdrowy chłopski rozum VI rata powinna być ostatnią. Jasne, chyba tylko na filmach instruktażowych. Odpalenie #/etc/init.d/oracle-xe start nie zgłosiło żadnych błędów, więc należałoby przypuszczać, że wszystko powinno działać. Oczywiście powinno, ale tylko wtedy, gdyby jedynymi obowiązującymi zasadami w świecie komputerów nie byłyby prawa Murphy'ego. Otworzyłem przeglądarkę, wpisałem adres: http://127.0.0.1:8080/apex Zamiast interfejsu Oracle Firefox radośnie poinformował mnie o tym, że nie udało mu się nawiązać połączenia z serwerem. Szybki rzut oka na otwarte porty: #nmap localhost wyjaśniło dlaczego - po prostu porty na których baza miała działać (1521 i 8080) były zamknięte. "Może to tylko problem z interfejsem www" pomyślałem w bezgranicznej naiwności desperata. Odpaliłem, więc konsolę SQL bazy danych: #/usr/lib/oracle/xe/app/oracle/product/10.2.0/server/config/scripts/runsqlplus.sh a następnie spróbowałem się z nią połączyć: SQL> connect
Enter user-name: system
Enter password:
ERROR:
ORA-01034: ORACLE not available
ORA-27101: shared memory realm does not exist
Linux Error: 2: No such file or directory
No tak teraz już wszystko jasne - w końcu chyba każdy wie, co oznacza "Linux Error: 2: No such file or directory", prawda? Niestety, ja nie wiedziałem, więc grzecznie poprosiłem bazę, żeby sprecyzowała o jaki plik jej chodzi: SQL> which file or directory, you asshole?!
SP2-0734: unknown command beginning "which file..." - rest of line ignored.
Jak widać Oracle XE nie zniżył się do mojego prostackiego poziomu i po prostu zignorował moje grzeczne zapytanie. Pozostało mi szukać ratunku, gdzie indziej: #/etc/init.d/oracle-xe
Usage:/etc/init.d/oracle-xe {start|stop|restart|force-reload|configure|status|enable|disable}
#/etc/init.d/oracle-xe status

LSNRCTL for Linux: Version 10.2.0.1.0 - Production on 17-OCT-2007 21:28:25

Copyright (c) 1991, 2005, Oracle. All rights reserved.

Connecting to (DESCRIPTION=(ADDRESS=(PROTOCOL=IPC)(KEY=EXTPROC_FOR_XE)))
TNS-12541: TNS:no listener
TNS-12560: TNS:protocol adapter error
TNS-00511: No listener
Linux Error: 2: No such file or directory
Connecting to (DESCRIPTION=(ADDRESS=(PROTOCOL=TCP)(HOST=boskilaptop)(PORT=1521)))
TNS-12545: Connect failed because target host or object does not exist
TNS-12560: TNS:protocol adapter error
TNS-00515: Connect failed because target host or object does not exist
Linux Error: 110: Connection timed out
Ha! Czyli jednak nie wszystko poszło OK. Po dwóch godzinach googlowania w poszukiwaniu odpowiedzi znalazłem przyczynę problemów: Oracle XE nie potrafił pogodzić się z tym, że w pliku "/etc/hosts" jest tylko wpis: "127.0.0.1 localhost a nie ma dokładnej nazwy mojej maszyny. Potulnie dostosowałem się do jego wymagań (z prób przeciwstawiania się zrezygnowałem kilka godzin wcześniej): "127.0.0.1 localhost nazwamojejmaszyny Uff! W ten sposób skończyłem spłacać VIII ratę. Głupi ten, kto by pomyślał, że to koniec. O nie! Oto gwóźdź programu: żeby całość zaczęła działać musiałem odinstalować i zainstalować bazę ponownie, a co za tym idzie ponownie ją skonfigurować! Na szczęście tym razem było widać, że działanie bazy sprowadza się do czegoś więcej niż do tajniackiego zgłoszenia błędu, bo konfigurator kończył swoje działanie przez dobrą chwilę (coś dla miłośników precyzji) czasu. Tym razem wszystko poszło i baza generalnie działa tyle, że z jakiegoś powodu wszystkie jej wpisy w menu KDE wylądowały w dziale "Zgubione i znalezione", ale było mi już wszystko jedno, bo właśnie uświadomiłem sobie, że spłaciłem IX, ostatnią (przynajmniej chwilowo) już ratę.
Jeżeli kiedyś pójdę siedzieć za morderstwo, to możecie być prawie pewni, że moją ofiarą był marketingowiec, który chciał dać mi jakieś oprogramowanie "za darmo".
Aktualizacja: Okazało się, że pojawił się jeszcze dodatkowy ukryty koszt: z nieznanych mi względów baza nie startuje po wydaniu komendy: #/etc/init.d/oracle-xe start ale uruchamia się po użyciu opcji jej restartowania: #/etc/init.d/oracle-xe restart Zaprawde zadziwiające. Żeby było śmieszniej nie chce się też zatrzymać w cywilizowany sposób i póki co muszę ręcznie ją "zabijać". Aktualizacja 2: Jeżeli chcesz zarządzać Oraclem, musisz dopisać się do grupy "dba" w pliku /etc/group: dba:x:1004:nazwauzytkownika A jeżeli masz jakieś problemy, to upewnij się, że Oracle uruchomiło sobie proces tnslsnr: ps -A|grep tnslsnr Bez niego nie uda się połączyć z bazą danych. Niestety ten proces nie jest uruchamiany przy startowaniu oracle-xe, ale tylko przy jej restartowaniu. Stąd pierwsze uruchomienie bazy po restarcie systemu musi zostać wykonane przez polecenie jej zrestartowania! <sarkazm>Logiczne, prawda?</sarkazm>
Problemy z elektroniką
06 września 2007
Jest taki problem, który dotyczy w zasadzie każdego sprzętu elektronicznego i od czasu do czasu potrafi naprawdę mocno dać się we znaki. Ostatnio dopadł mnie on przy próbie drukowania. Otóż zachciało mi się coś wydrukować. Jak zwykle podłączyłem przewód USB od drukarki, wcisnąłem "drukuj" i... i nic. Przeciętny człowiek pewnie już by dzwonił do serwisu albo przynajmniej do kolegi "informatyka". Tak się jednak składa, że to ja mam tą wątpliwą przyjemność bycia kolegą "informatykiem", więc byłem zdany tylko na siebie. Nie pozostało mi więc nic innego, jak samodzielnie zmierzyć się z wyzwaniem. Kolejne wykonane przeze mnie kroki, które miały sprawić, że strona "się wydrukuje" wyglądały następująco:
  • Sprawdziłem, czy działa usługa CUPS i na wszelki wypadek ją zrestartowałem. Nie pomogło.
  • Jako rasowy "informatyk" odłączyłem i podłączyłem drukarkę ponownie. Nie pomogło.
  • Przejrzałem wyjście "dmesg", żeby sprawdzić, czy system w ogóle zauważył podłączenie czegoś do portu USB. Nie zauważył. Na tej podstawie wyciągnąłem wniosek, że prawie na pewno problem leży w sprzęcie, a nie w oprogramowaniu.
  • Docisnąłem drugi koniec przewodu USB do drukarki. Nie pomogło.
  • Zauważyłem, że nie świecą się diody od drukarki, więc pomyślałem, że może się kabel zasilający poluzował - docisnąłem. Nie pomogło.
  • "A może się gniazdko zepsuło" pomyślałem i podłączyłem drukarkę do innego gniazdka. Też nie pomogło.
I właśnie wtedy, kiedy sięgałem już po śrubokręt, żeby rozebrać tą cholerną maszynę na drobne kawałki i sprawdzić ją część po części, właśnie wtedy kiedy rozważałem, czy nie prościej było by potraktować ten złośliwy przedmiot młotkiem, właśnie wtedy, gdy rozważałem już kapitulację... wtedy właśnie przyszło olśnienie. W ułamku sekundy pojąłem w czym tkwi problem. Pozwoliłem sobie na krótką chwilę niedowierzania we własną głupotę, po czym przystawiłem rękę do wyłącznika i przestawiłem go na pozycję "ON". Po kilku sekundach drukarka grzecznie wydrukowała wszystko co chciałem.
Najgorsze w tej historii nie jest to, że zmarnowałem mnóstwo czasu, że straciłem trochę nerwów, że przemeblowałem połowę pokoju, żeby dobrać się do drukarki i gniazdka. Najgorsze jest to, że to nie był pierwszy raz!
Petycja w sprawie standaryzacji OOXML
11 lipca 2007
Polecam zajrzeć na stronę petycji o nieuznanie formatu zapisu dokumentów Microsoft OOXML jako formatu ISO. Co, jak i dlaczego - wszystko jest napisane na stronie petycji.
Siemens Scovery 250 i dźwięk
5 lipca 2007
Powoli, w wolnych chwilach, buduje sobie (naprawdę) tanie Media Center. Jak będę miał trochę czasu i będę bliższy osiągnięcia do celu, napiszę coś więcej. W tej chwili tylko jedna rzecz dotycząca "bazy" całego systemu, czyli komputera Siemens Scovery 250 (z procesorem PII 400MHz). Miałem nie małe problemy z odpaleniem wbudowanej karty dźwiękowej, a ponieważ komputer ze względu na niewielkie rozmiary nie posiada żadnego złącza AGP i tylko dwa złącza PCI (jedno już zajęte przez tuner TV, a w drugim docelowo znajdzie się karta graficzna na PCI z wyjściem TV, żeby można było całość podłączyć do telewizora)) , to jej odpalenie decydowało o powodzeniu całego projektu. Nie miałem pojęcia na jakim chipsecie oparta jest karta, polecenie "lspci" też niewiele pomogło w poszukiwaniach. Alsaconf też nie dał rady wykryć sprzętu. Zdesperowany przeglądałem sieć w poszukiwaniu pomocy i po naprawdę długich poszukiwaniach znalazłem gdzieś informację, że w środku Siemensa kryje się chipset Crystal Audio, ale niestety bez informacji jaki konkretnie model. Spojrzałem na listę dostępnych modułów dla jądra ("modprobe -l|grep cs"), poeksperymentowałem trochę i okazało się, że jest to CS4235 obsługiwany przez moduł "snd-cs4236". Dopisałem go do "/etc/modules" i ustawiłem głośność w "alsamixer" (jakby ktoś nie wiedział, z jakiegoś dziwnego powodu ALSA ma domyślnie wszystko wyciszone). Pozostało podłączyć wyjście line-out tunera TV do wejścia line-in karty dźwiękowej i przekonać się, że wszystko działa, jak należy.
Ogłoszenie: praca w MSWiA!
13 czerwca 2007
Praca na stanowisku Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Wymagania:
- niekompetencja
- wierność mile widziana
Więcej informacji
Rok "GNU/Linuksa na Biurkach"?
04 czerwca 2007
Co prawda od kilku dobrych lat, co roku, ktoś twierdzi, że bieżący rok jest rokiem GNU/Linuksa na biurkach, ale wygląda na to, że w tym roku może to nie być czczym gadaniem. Dellowi gratulujemy dobrego wyboru:
Dell instaluje Ubuntu
Jak nie używać programów do robienia prezentacji
03 czerwca 2007
Lektura obowiązkowa dla wszystkich obecnych i przyszłych twórców jakichkolwiek prezentacji - nieważne, czy to w Powerpoincie, czy w jakimkolwiek innym programie.
Filmik we Flashu
Ikony Oxygen - trochę inna lustracja
21 kwietnia 2007
Jeżeli masz chwilę wolnego czasu, chcesz pomóc w ulepszaniu nadchodzącego KDE 4 albo po prostu nie chcesz być gorszy od miłościwie nam panujących i też masz ochotę coś zlustrować, to wejdź na stronę lustrującą nowe ikony Oxygen i wypełnij krótką ankietę. Wymagana średnia znajomość języka angielskiego.
IVRP a PRL
16 kwietnia 2007
Trwający właśnie lustracyjny szał uświadomił mi wreszcie, że krzykacze, wykształciuchy, esbecy, networki i masoni (a nawet masony) przylepiając IVRP (która na szczęście nie istnieje) łatkę "PRL bis", dokonują zbrodniczego wręcz, semantycznego nadużycia. Pomimo pewnych podobieństw między PRL, a IVRP (próby zmuszenia ludzi do podpisywania lojalek) istnieje zasadnicza różnica, która w jasny sposób pokazuje, że IVRP jest dosłownie przeciwieństwem PRL: otóż w czasach PRL-u moja mama martwiła się, czy mój tata wróci z pracy, a dzisiaj, w czasach IVRP musi się martwić, czy mój ojciec do tej samej pracy pójdzie. Ot ironia historii.
BC Tango KDE 0.6 i Flamenco 0.6 wydane!
15 kwietnia 2007
Dzisiaj udostępniam nowe wydanie zestawów ikon dla KDE - BC Tango KDE i Flamenco; trochę czasu minęło, więc też trochę zmian się pojawiło.
Zacznijmy od najważniejszego: Flamenco od teraz nie jest już osobnym zestawem ikon. Powielanie pracy stało się bez sensu, podobnie jak ściąganie dwa razy prawie tych samych ikon. Dlatego od teraz Flamenco wymaga do poprawnego działania zainstalowania BC Tango KDE. I tu dochodzimy do zmiany ważniejszej: od teraz BC Tango KDE staje się zestawem bazowym. Jeżeli zatem pracujesz nad ikonami w stylu Tango (powiedzmy, że są to np. ikony Human Ubuntu), wystarczy, że umieścisz w dołączonym do nich pliku index.theme wpis: Inherits=bctangokde a wszystkie ikony, których brakuje w twoim zestawie zostaną uzupełnione odpowiednimi ikonami z BC Tango KDE! Dzięki temu tworzenie zestawów ikon dla KDE w stylu Tango staje się dziecinnie proste:).
Lista zmian dla wydania BC Tango KDE (nazwa kodowa: "Kubuntu touch") wygląda następująco:
  • ikony dla ktorrent
  • folder_video_yellow naprawiony - dzięki Nick!
  • poprawiono wiele ikon w rozmiarze 32x32
  • dodatkowe ikony na podstawie sugestii Nicka Boltena - dzięki!
  • ikony dla kmail
  • wiele ikon zrobionych specjalnie dla Kubuntu; Od teraz KDE użytkowników Kubuntu powinno mieć znacznie bardziej ujednolicony wygląd (mniej "prześwitujących" ikon z Crystal SVG)
  • nowe ikony dla kilku programów (gwenview, ktorrent, itd.)
  • wiele nowych ikon z kategorii "actions" (w tym, nareszcie, ikony strzałek)
  • kilka ikon dla KPDF
  • trochę porządków
  • poprawiono prawa dostępu dla dużych ikon
  • naprawiono trochę ikon z digiKam
  • nowy adres do lepszego tematu dla OpenOffice (zrobionego przez Jimmaca)
  • od teraz paski narzędzi są dostępne tylko w rozmiarach 16x16 i 22x22 (bo w większych rozmiarach brakuje zbyt wielu ikon)
Zapraszam do używania!
Pobierz BC Tango KDE 0.6 (9.2 MB)
Pobierz Flamenco 0.6 (2.4 MB)

(c)2006-2008, wszelkie prawa, w tym prawo do oglądania strony, zastrzeżone. Nieautoryzowane przeglądanie, dodawanie strony do zakładek itp., karane będzie chłostą.
Wszelkie podobieństwo rzeczywistych osób i miejsc do tych przedstawionych na stronie jest przypadkowe.
Podczas tworzenia strony ucierpiały trzy wielbłądy, jeden łoś i dwie kaczki.